Jak nas poinformował komendant Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu, st. bryg. Jacek Szeligowski, 35-letni strażak, który w piątek, 17 listopada, został poszkodowany w czasie akcji ratowniczej na terenie magazynu przy ul. Bortnowskiego w Łowiczu, ma się dobrze.

18 listopada rano strażak mógł opuścić szpital i wrócić do domu. Wcześniej przeszedł badania, które nie wykazały żadnych złamań. Mężczyzna jest tylko poobijany.

Do wypadku doszło w momencie, gdy strażak szedł w zadymionym magazynie otworzyć okna, aby pomieszczenie można było przewietrzyć. Ponieważ po drodze natrafił na przeszkodę (duże pudło), potknął się i upadł głową do przodu. Na skutek uderzenia butlą doznał stłuczeń kręgosłupa i nerwu w lewej ręce, który spowodował przejściowy jej paraliż – który już minął.

Więcej o tej trudnej – z różnych powodów – akcji gaśniczej, przeczytasz w czwartkowym Nowym Łowiczaninie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.