Dla najmłodszej grupy z Przedszkola nr 3 w Łowiczu 11 lutego okazał się jedynym z ważniejszych dni. Do przedszkola zostali bowiem zaproszeni dziadkowie i babcie.

 

Dzieci powiedziały swoim gościom kilkanaście wierszyków i zaśpiewały piosenki. Maluchy często zapominały, co miały powiedzieć czy zaśpiewać i nie zawsze miały odwagę wyjść na scenę, jednak ich nauczycielki Małgorzata Rudnicka i Anna Duranowska starały się im dodać otuchy w premierowych występach i dzięki uśmiechom i słowom wsparcia, dzieci odzyskiwały odwagę.

 

Babcie, dziadkowie, a nawet prababcie przyglądały się występom siedząc przy stolikach zastawionych ciastami, przygotowanymi przez rodziców przedszkolaków. Po występach dzieci zaniosły swoim gościom laurki. Wiele babć i dziadków, biorąc swoje wnuki na kolana, nie kryło łez wzruszenia. – Jestem dumna z mojej wnuczki Ani, bo dawała sobie radę na scenie – mówiła babcia Bożena, tuląc trzyletnią dziewczynkę.

 

W Przedszkolu nr 3, tak jak w większości łowickich placówek, Dzień Babci i Dziadka odbywał się w różnych dniach w poszczególnych grupach. – Taka organizacja jest wymuszona brakiem miejsca w przedszkolu – przyznaje dyrektorka Przedszkola nr 3 Iwona Kosiorek. –  Na taką uroczystość przychodzą nie tylko babcie i dziadkowie, ale również rodzice i stąd jest mało miejsca.

(jr)

Komentowanie nie jest możliwe.