Strykowskie dożynki gminne 2010 już za nami. Przypominać o nich będzie wieniec z tegorocznych zbóż, który z rąk gospodyń wiejskich w Koźlu powędrował do włodarzy gminy. Ci z kolei poszli w tany z Lipkowiankami.

 

Tegoroczne święto plonów miało szczególny charakter, bo pracę rolników uprzykrzała kapryśna pogoda. Jednym udało się zebrać plony o czasie, inni “kradli” je z pól. Mimo to nie zrezygnowano z organizacji dożynek, ba jak mówią rolnicy, cieszyć należy się wszystkim, wszak nigdy nie wiadomo, co przyniesie następny rok. Starościna dożynek Barbara Tomczak z Koźla oraz starosta Andrzej Pawlak z Pludwin uroczyście przekazali bochen chleba i dzban miodu burmistrzowi Andrzejowi Jankowskiemu oraz przewodniczącemu rady miejskiej Pawłowi Kasicy.

 

Miłym akcentem był występ zespołu ludowego Lipkowianki, podczas którego panie do tańca porwały burmistrza i przewodniczącego rady Gminy. Dożynkowi goście niedzielnego popołudnia bawili się przy muzyce zespołu Mirage ze Strykowa oraz występach zespołu ludowego Lipkowianki. Gwoździem programu był jednak zespół Mc Gywer z repertuaru The Police, Rolling Stones, czy rodzimych Czerwonych Gitar. Z dożynek w Koźlu nikt nie wyszedł głodny. Stoły KGW uginały się mięsiwa i podrobów wszelkiej postaci, słodkich frykasów, smalcu ze skwarkami, ogórków kiszonych, nalewek, itp. smakołyków, za symboliczną złotówkę.

(ljs)

Komentowanie nie jest możliwe.