W najnowszym numerze Nowego Łowiczanina zamieszczamy opowieść o ludziach nieco innych niż większość z nas. Tak samo cieszących się, czasem martwiących, wywodzących się z normalnych rodzin, przeżywających miłość – tyle że zakochanych w Jezusie.

Gabinet dyrektorski w przedszkolu diecezjalnym w Łowiczu. Od lewej: s. Weronika, s. Elwira (dyrektor) i s. Rita. Fot. W. Waligórski

W Dniu Życia Konsekrowanego, przypadającym dokładnie 2 lutego, opowiadamy o siostrach pracujących w przedszkolu diecezjalnym przy ul. Seminaryjnej.

Są trzy, w jasnych, lekko beżowych habitach, ze zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny. Żadna nie rodziła się w Łowiczu, dwie – s. Elwira i s. Rita – pochodzą z samego Białegostoku, trzecia – s. Weronika – też z Podlasia, z okolic Brańska. We trzy prowadzą przedszkole, w którym pracuje łącznie 20 osób, do którego chodzi kilkadziesiąt dzieci, mają kontakt z kilkuset rodzicami i dziadkami, więc tkwią mocno w społeczeństwie, znają życie zwykłych ludzi – ale same wybrały inną drogę. W pewnym momencie swego życia odpowiedziały na wezwanie, które rodziło się głęboko w sercu.

1 komentarz

  1. To seksowny ten Jezus musi byc
    ze tyle lasek do niego wzdycha