Zamiecie śnieżne, zawieje i mrozy spowodowały, że większość dzieci nie dotarło dziś do szkół.

 

W Bielawach do gimnazjum przyszło tylko dwanaście dzieci. Żaden z busów przywożących młodzież nie przejechał przez trasę. Dyrektor szkoły postanowiła odwołać zajęcia, które będą musiały być odpracowane w jedną z sobót.Do I LO w Łowiczu również było ciężko dotrzeć. W jednej z klas na 32 osoby do szkoły przyszło tylko 14 osób. Do placówki nie dojechały przede wszystkim osoby spoza Łowicza. 30% frekwencja jest również w szkole ZSP nr 2 w Łowiczu. Dyrektor szkoły Mirosław Kret powiedział nam, że zastanawia się, czy nie odwołać dzisiejszych zajęć.

 

Problem pojawił się w Popowie, gdzie autobusy jeżdżą, ale z wielkimi opóźnieniami, a dzieci czekające na PKS wracają do domu, myśląc że autobus nie przyjedzie. Nie lepiej jest w Dąbkowicach.. Autobus MZK nie przedarł się przez zasypaną śniegiem drogę i zawrócił nie zabierając dzieci ze Szczudłowa i okolic. Frekwencja w tej szkole wynosi około 50%. Problem z dotarciem mają również uczniowie z gmin Zduny, Chąśno i Bielawy.

(am)

Komentowanie nie jest możliwe.