50-letni mieszkaniec powiatu łowickiego zginął w środę, 26 czerwca pod kołami pociągu Kolei Mazowieckich w Mysłakowie. Do zdarzenia doszło około godz. 17.

Pociąg miał tzw. przejazd służbowy i nie było w nim pasażerów. Maszynistą był 37-latek z powiatu łowickiego, był trzeźwy. Na miejsce zderzenia wezwany był zespół ratownictwa medycznego, policja, straż i Straż Ochrony Kolei. Z powodu wypadku ruch został całkowicie wstrzymany i skierowany objazdem przez Skierniewice.

Jak się dowiedzieliśmy, pieszy szedł wzdłuż torów mieszkał w pobliżu miejsca zdarzenia. Jak doszło do zdarzenia – będzie ustalane w toku śledztwa.

Wiadomo, że w wyniku potrącenia miał poważny uraz czaszki, lekarz pogotowia o godz. 17.13 stwierdził zgon.

Policja, pod nadzorem prokuratora dokonała oględzin miejsca zdarzenia, przesłuchała świadków.

2 komentarze

  1. Zginął człowiek, a Tobie żal 2 godziny życia

  2. I dzięki temu powrót pociągiem z Warszawy trwał nie godzinę ale 3 dziękujemy za bezmyślność tego pana – nie napiszę nic więcej bo o zmarłych źle się nie powinno mówić.