Najmniejsze muzeum w Polsce – czyli Muzeum Guzików Jacka Rutkowskiego, najstarszy most spawany w naszym kraju – czyli most na Słudwi w Maurzycach oraz największa na naszych ziemiach kolekcja powozów wiejskich, będąca częścią Muzeum Ludowego rodziny Brzozowskich w Sromowie w gminie Kocierzew Pd. – to ciekawostki, które zostały opisane w Vademecum Super – Polska wydawnictwa Carta Blanca.

 

Na ponad 500 stronach tego albumowego wydawnictwa uwzględnionych zostało mnóstwo różnorakich miejsc i ciekawostek. Wśród nich np. Muzeum Gwizdka czy Muzeum Bajek, najdłuższy zabytek, najwyższe wiadukty, największe pole lawendy, Krzywy Las, ale też największa samowola budowlana w naszym kraju, jaką jest dom jednorodzinny z pracownią rzeźbiarską o metrażu… 12 tys m2, z 12 wieżami, salą balową, kaplicą, basenem, bramą jak barbakan i sztucznym jeziorem.

 

Opisane w albumie łowickie osobliwości znane są mieszkańcom powiatu łowickiego, dziwić może jedynie ich zestawienie, ale to już należało do decyzji autorów wydawnictwa. Są nimi Marta Sapała, Anna Olej-Kobus i Krzysztof Kobus.  Najmniejsze muzeum w Polsce w opisie Vademecum znalazło się pod hasłem Łowicz. Nie ma przy opisie zdjęcia twórcy i dyrektora generalnego Muzeum Guzików, czyli Jacka Rutkowskiego.

 

Są za to zdjęcia: XIX-wiecznego kufra podróżnego, który jest „stałą siedzibą” muzeum oraz kolekcji guzików liberyjnych pochodzących z XIX i XX wieku. „Jacek Rutkowski od dzieciństwa ma do guzików sentymentalny stosunek. Jago babcia była właścicielką pasmanterii. Zbiór gromadzony od 1997 roku liczy w tej chwili 3 tys. egzemplarzy i cały czas się powiększa.” – czytamy w opisie. W kolekcji pana Jacka są m.in. guziki prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, papieża Jana Pawła II, Szymona Kobylińskiego, Daniela Olbrychskiego i wielu innych znanych postaci.

 

Znacznie krótszy opis dotyczy mostu spawanego na Słudwi, powstałego według projektu prof. Politechniki Warszawskiej Stefana Bryły. Autorzy wydawnictwa przypominają, że powstały w latach 20. most był inżynieryjną ciekawostką, o której pisano na całym świecie, dlatego że zbudowano go bez użycia nitów, łącząc, po raz pierwszy w historii, wszystkie jego elementy spawaniem. Dzięki temu na jego budowę potrzeba było 55 ton stali, a nie 70 ton.

 

Najkrótszy ze wspomnianych jest opis największej kolekcji pojazdów wiejskich w muzeum Brzozowskich w Sromowie. Nie ma w nim wprawdzie historii powstania tej placówki ani zdjęć jego twórcy, Juliana Brzozowskiego, czy kontynuujących jego dzieło Renaty i Wojciecha Brzozowskich, ale są rzeźby i powozy pokazane na zdjęciach: konne powozy z kukłami ubranymi w stroje z minionego wieku oraz ruchoma scenka z procesji Bożego Ciała, w której idą postacie w barwnych strojach ludowych.

 

Muzeum ma najprawdopodobniej największą kolekcję pojazdów wiejskich w Polsce, choć autorzy opracowania nie podali ich liczby. Znajdują się w niej wozy drabiniaste, bryczki, wolanty, sanie. Sami Brzozowscy nie przywiązują wagi do tej liczby. Na naszą prośbę właściciele muzeum policzyli te eksponaty. Jest och dokładnie 33.

(mwk)

Komentowanie nie jest możliwe.