– Tego nie da się wytrzymać! Dzień zaczynamy od czyszczenia samochodowych szyb, a poniedziałki spędzamy na myciu okien i parapetów. Lepkiej mazi nie da się z samochodów doczyścić, co ogranicza widoczność.Tylko patrzeć jak dojdzie do nieszczęścia – skarżą się mieszkańcy osiedla przy ul. Dąbrowskiego w Głownie.

Przyczyną ich złości jest nalot emitowany przez pobliskiego producenta granulatu ziemniaczanego. Osadza się on na budynkach, szybach okiennych oraz zaparkowanych samochodach.

Mieszkańcy tego bloku przy ul. Dąbrowskiego w Głownie zapewniają, że zmuszeni są regularnie czyścić szyby z nalotu.

Jak sugerują nasi rozmówcy, kłopot nasila się w czasie weekendu, kiedy na terenie zakładu nie ma pracowników administracji.

– Jesteśmy bezradni. Od wielu lat obrywamy z powodu tego uciążliwego sąsiedztwa. Już nawet nie zwracamy uwagi na to, że z przedsiębiorstwa przez większość czasu unosi się nieprzyjemny zapach. Nie wymagamy cudów. Chcielibyśmy po prostu mieć czyste okna i samochody – zauważają mieszkańcy.

Szerzej o tej sprawie napiszemy w najbliższym wydaniu “Wieści z Głowna i Strykowa” – 31 października (wyjątkowo w środę).

7 komentarzy

  1. Skandal, jesli faktycznie ludzie zaplacili cene rynkowa za mieszkanie. Tak nie powino sie zyc, takie zaklady powinny byc na odludziach, i juz.

  2. A co mają powiedzieć Ci, co wykupili tam mieszkania i zapłacili uczciwą cenę! Łatwo jest wziąć wszystkich do jednego worka!!!!

  3. A bloki dostane przez zakład ,prawie za darmo odpowiadają wam?

  4. Nie wierze ze nie mozna zamknać szkodnika

  5. Do sądu z nimi!!