To już czwarte zmagania kajakarzy z meandrami Mrogi na odcinku od Kołacina do Głowna.

Fot. Elżbieta Woldan-Romanowicz

Około godziny 9.00 z mostu w Kołacinie wystartowali kajakarze, którzy zdecydowali się na pokonanie najdłuższej i najtrudniejszej Diamentowej Trasy, mierzącej 22 kilometry i najeżonej przeszkodami w postaci powalonych drzew, małych wodospadów, mielizn czy żeremi bobrów. Wielokrotnie będą zmuszeni wysiadać z kajaków i po prostu ciągnąć je lub przenosić. Pewne jest, że “na sucho” rzeki nie pokonają.

W spływie biorą udział zarówno doświadczeni kajakarze, którzy w Mroga Extreme brali udział w latach ubiegłych, jak i debiutanci. Wśród uczestników są też osoby, które po poprzednim ekstremalnym spływie zarzekały się, że nigdy więcej do kajaka nie wsiądą, ale minął rok i chęć przeżycia przygody oraz zmierzenia się z własnymi słabościami okazała się silniejsza.

Z miejsc startów poszczególnych tras Mroga Extreme uczestników odprawiają pomysłodawcy i organizatorzy spływu – Janusz Wroński (kajakarz, wielokrotny laureat spływu Mroga Trophy) i Albert Waśkiewicz (harcmistrz ZHP i retman harcerskiego Yacht Clubu Głowno) wraz z harcerzami.

Wymagającą Trasę Diamentową wybrała w tym roku rekordowa liczba 11 załóg.

Nieco krótszą Trasa Złotą (od Koziołków do Głowna) płynie 17 kajaków.

Kolejne są Trasa Srebrna (Nagawki – Głowno) i Trasa Brązowa (Dmosin-Głowno).

Udział w Ekstremalnym Spływie Kajakowym zadeklarowało około 80 osób. Przeważnie płyną w zespołach dwuosobowych, w kajakach zapewnionych przez organizatora imprezy, choć jest też kilka jedynek.
Podsumowanie spływu odbędzie się w Głownie na Marakanie. Wszyscy, którzy wytrwają i dopłyną do celu, otrzymają pamiątkowe certyfikaty.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ze startów tras Diamentowej i Złotej.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.