Kolejne punkty pojawiły się na koncie zespołu UKS AP Champions-2007 Łowicz po meczu 9. kolejki skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1. I kolejną porażką zakończyli mecz zawodnicy MUKS Pelikan-2007 II Łowicz.

Fot.: Paweł A. Doliński.

Zespół trenera Konrada Ścibora ma już sześć punktów przewagi nad drugim z kolei w rozgrywkach ligowych zespołem GKS Bedlno, który pokonał w ostatnim spotkaniu na wyjeździe 3:1. Silny przeciwnik nie zdołał znaleźć dobrego sposobu na pokonanie Championsów, choć mieli ku temu okazję w drugiej połowie. Do przerwy gospodarze stracili jedną bramkę i choć w drugiej odsłonie udało się im strzelić gola, grając o jednego zawodnika więcej, to jednocześnie nie uchronili się przed stratą kolejnych dwóch. Wygrana umocniła Akademię na pierwszym miejscu w tabeli i dała im pewność na grę w barażach o awans.

– Zagraliśmy dobry mecz z Bedlnem, wygraliśmy, tak, że chłopaki zapewnili sobie pierwsze miejsce w tej lidze. O awansie będą decydowały baraże. Pary są już rozlosowane, bo wczoraj było losowanie w Łódzkim Związku Piłki Nożnej. Będziemy grali z pierwszym miejscem z delegatury z Piotrkowa Trybunalskiego, ale patrząc na tabelę, to jeszcze dwie drużyny rywalizują, więc nie wiadomo do końca z kim zagramy. Za tydzień mamy jeszcze spotkanie z Pelikanem, ale po tym meczu już nic się nie zmieni. Wynik nie będzie miał już większego znaczenia. Do przerwy w meczu z Bedlnem prowadziliśmy 1:0 i więcej klarownych sytuacji nie było ani z jednej, ani z drugiej strony. Bramka padła po kontrataku z naszej strony. Zresztą w pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Bedlno miało rzut rożny, z którego wyprowadziliśmy kontrę i strzeliliśmy bramkę. W drugiej połowie, po 5. minutach, gdy na boisko weszła Maja Kubel, sfaulowała bramkarza i została usunięta z boiska na 2. minuty. Bedlno grając w przewadze jednego zawodnika strzeliło nam bramkę na 1:1. Była ona jednak po naszym błędzie, bo tak naprawdę bramkarz powinien wybić piłkę, która leciała z powietrza, ale nie trafił w nią i zawodnik z Bedlna dobiegł i trafił do bramki. Jednak chłopcy nie spuścili głów w dół i ruszyli do tego, żeby strzelić kolejną bramkę. W tym meczu tak naprawdę mogliśmy zremisować i remis też nas premiował. Ale my nigdy nie staramy się grać na remis. Taktyka była jasna – mecz ma być wygrany. Gramy do przodu i staramy się zdobywać bramki. I tak się też stało, strzeliliśmy drugą. Około 20. minuty po przerwie Bedlno mogło doprowadzić do wyrównania, po akcji środkiem pola, gdzie jeden z zawodników przeciwnej drużyny minął naszych dwóch zawodników, oddał strzał na bramkę, ale okazał się niecelny. W 23. minucie drugiej połowy mogliśmy rozstrzygnąć już ten mecz, po podaniu ze środka Michała Pawliny do Szymona Kozy, który minął zawodnika. Szymon dośrodkował w pole karne i z odległości 3 metrów, na pustą bramkę nie trafił Oliwier Pietrzak. Bardzo zresztą szkoda, bo wystarczyło inaczej ułożyć nogę i byłby gol. Ale co się nie stało w 23. minucie, zostało dopełnione  w 29. minucie spotkania. Oliwier zakończył spotkanie strzelając bramkę na 3:1, dzięki czemu odnieśliśmy kolejne zwycięstwo. W tym meczu liderem był Michał Pawlina, który wziął ciężar gry na siebie, kierował całą drużyną i spisał się na medal – opowiedział trener AP, Konrad Ścibor.

Niestety i tym razem mają niedosyt podopieczni trenera Przemysława Plichty. Walka z MLKS Widok II Skierniewice nie była równa, gdyż drużynę gospodarzy wzmocnili zawodnicy z pierwszego składu. W ten sposób Pelikan-2007 Łowicz przegrał u siebie z zespołem zajmującym obecnie ostatnie miejsce w tabeli aż 0:7, z czego pięć bramek padło w pierwszej połowie spotkania. Dopiero po przerwie biało-zieloni mieli okazję lepiej zaprezentować się na boisku, ale i tak nie udało się przerwać obrony Widoku. 

– Mecz jednostronny, Widok wzmocniony kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu. Zespół Widoku I miał przerwę w rozgrywkach I ligi wojewódzkiej. Zostaliśmy zdominowani przez gości ze Skierniewic, nawiązujemy grę pod koniec drugiej połowy po wielu zmianach w szeregach przyjezdnych – skomentował trener drużyny Pelikana II, Plichta.

9. kolejka skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1:
GKS Bedlno UKS AP Champions-2007 Łowicz 1:3 (0:1); br.: (34) – Jakub Barański (14), Oliwier Pietrzak (45) i Szymon Koza (59).
AP: Kacper Ceroń – Jan Burzykowski, Adrian Kołodziejczyk, Maksymilian Mularski – Oliwier Pietrzak, Michał Pawlina, Szymon Koza – Kacper Tomaszkiewicz, Jakub Barański. Na zmiany wchodziła: Maja Kubel i Julia Antoniak.

MUKS Pelikan-2007 II Łowicz – MLKS Widok II Skierniewice 0:7 (0:5); br.: Tymoteusz Dudek (2 samobójcza), Jan Walczak (4), Aleksander Chałat 2 (12 i 13), Marceli Madej (22), Michał Lesiak (52) i Jakub Wypych (54).
Pelikan-2007: Kacper Florczak – Krzysztof Kutermankiewicz, Dawid Wawrzyńczak, Bartosz Grzegorek, Mikołaj Majewski – Vladyslaw Symonenko, Tymoteusz Dudek, Mikołaj Łukasik – Maciej Kępka. Na zmianę wchodzili: Szymon Sękowiak – Kacper Kuźmiński, Bartłomiej Wróbel, August Bogucki i Piotr Wojda.

MGKS Białka Biała Rawska – SKS Astra Zduny 2:1

1. UKS AP Champions Łowicz (1) 9 25 36-12
2. GKS Bedlno (2) 9 19 18-11
3. SKS Astra Zduny (3) 9 12 19-23
4. MGKS Białka Biała Rawska (4) 8 10 20-15
5. MUKS Pelikan-2007 II Łowicz (5) 9   6 13-37
6. MLKS Widok II Skierniewice (6) 8   4 17-25


10. kolejka skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1 (2019.11.09-10):
UKS AP Champions-2007 Łowicz MUKS Pelikan-2007 II Łowicz (s, godz. 15.00)
MGKS Białka Biała Rawska GKS Bedlno (s, godz. 10.30)
SKS Astra Zduny MLKS Widok II Skierniewice (n, godz. )

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.