Do zderzenia osobowego Forda Mondeo z dostawczym Mercedesem Sprinterem doszło dzisiaj, 2 sierpnia, przed godz. 10.00 na kocierzewskim odcinku drogi Ruszki-Kompina. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale przebieg zdarzenia mógł zmrozić krew w żyłach.

Na miejscu udało nam się ustalić, że do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu z drogą prowadzącą do wsi Jeziorko. Od strony Rybna jechały Fordem dwie mieszkanki tej gminy z dzieckiem w wieku szkolnym, zaś za nimi dostawczym Mercedesem podróżowali dwaj mieszkańcy Olsztyna. Wieźli oni części do maszyny do jednego z zakładów w Łowiczu.

Kobiety jechały z zamiarem odwiedzenia dawno niewidzianej koleżanki z Jeziorka, dlatego zamierzały skręcić na wieś. To właśnie podczas wykonywania manewru w ich samochód uderzył dostawczy Mercedes, który przemieścił się jeszcze kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się w pobliskim zagajniku. Na szczęście nikt nie ucierpiał. – Wina była tylko i wyłącznie moja – przyznał w rozmowie z nami kierowca Sprintera, który został ukarany przez policjantów mandatem w kwocie 500 zł i punktami karnymi.

Po całym zdarzeniu przeprosił kobiety z Forda, uczestnicy zdarzenia rozstali się nie żywiąc do siebie urazy.

3 komentarze

  1. Januszku juz kazdego nudza twoje teksty o krowach, telefonach itd. Jak tak lubisz krowki to szukaja na gospodarstwo do krow do dojenia

  2. Trochę za późno pisać żeby nauczył się najpierw “jeździć rowerem za krowami”
    Jakby się tak nie spieszył i nie gadał przez telefon to by był w domu.
    A tak mandat i blacharz. Che, che, che.