Wraz z końcem kwietnia zakończyła się modernizacja placu targowego w Łyszkowicach, aby spełniał minimum wystarczające do utrzymania handlu zwierzętami na targowisku.

 

Jeśli Powiatowy Lekarz Weterynarii uzna, że wymogi zostały spełnione, weterynarz będzie pełnił na targowisku dyżury w poniedziałki w godzinach od 6.00 do 8.00.Wjazd na targowisko będzie możliwy wyłącznie ze zwierzętami znakowanymi i z aktualnymi badaniami. Żeby dostosować targowisko gmina musiała utwardzić dojazd oraz część terenu na targowisku betonową kostką, doprowadzić bieżącą wodę, energię elektryczną oraz zabezpieczyć miejsce, w którym dyżurować będzie lekarz weterynarii. – Szukamy jeszcze rozwiązania na zorganizowanie pomieszczenia dla lekarza weterynarii. Targowisko jest na uboczu, więc postawienie budynku na stałe nie wchodzi w grę. Od razu następnego dnia byśmy musieli wstawiać w nim nowe szyby. Dlatego szukamy w miarę taniego campingu, który spełni oczekiwania lekarza, a po dniu targowym nasz pracownik odtransportuje go na zaplecze urzędu gminy – mówił na ostatniej sesji Rady Gminy w Łyszkowicach wójt Włodzimierz Traut. – Ja taki mam, ale na wakacje nie oddam – żartował jeden z sołtysów.

Przypomnijmy, że na sesji Rady Gminy w Łyszkowicach 28 października ubiegłego roku wójt Włodzimierz Traut zapowiadał, że gmina nie będzie modernizowała targowiska i nie będzie możliwy na nim handel zwierzętami. Pisaliśmy o tym w NŁ. Problem polegał na tym, że po wizycie przedstawicieli Powiatowego Lekarza Weterynarii z Łowicza, gmina otrzymała zalecenie przygotowania targowiska do sprzedaży na nim zwierząt. Samorząd jednak targowiska nie zamierzał przystosowywać, gdyż rolników handlujących na niej zwierzętami było niewielu. Dlatego też na targowisku miała stanąć tablica informująca o zakazie sprzedaży na niej zwierząt hodowlanych. Wtedy zaprotestowali przedstawiciele Izby Rolniczej i najpierw na własną rękę prowadzili rozmowy z lekarzem weterynarii, a potem z gminą. Ostatecznie zapadła decyzja, że targowisko zostanie dostosowane do minimalnych wymagań stawianych przez lekarza weterynarii.

(Marcin Kucharski)

Komentowanie nie jest możliwe.