Prowadzona ponownie przez Franciszka Smudę drużyna Widzewa 19 września gościła na stadionie głowieńskiej Stali. Wyżej notowani rywale pewnie wygrali i awansowali do kolejnej rundy Okręgowego Pucharu Polski. Piłkarze Stali do końca stawiali jednak opór.

W ostatnich latach to już trzeci raz, kiedy to Widzew gra na Stali. Gdy obie drużyny mierzyły się ze sobą w IV lidze łodzianie wygrali tutaj 5:0. Co ciekawe, jakiś czas później Widzew zagrał w Głownie jako… gospodarz. Chwilowe zawirowania wokół wynajmu obiektu Szkoły Mistrzostwa Sportowego, z którego na czas budowy nowego stadionu korzystali łodzianie, sprawiły, że zagrożone było rozegranie meczu z LKS Rosanów. Pomocną dłoń wyciągnął wówczas do widzewiaków zarząd Stali i władze miasta, które zezwoliły na to, by Widzew przyjął rosanowian właśnie w Głownie. Stadion okazał się szczęśliwy, bo widzewiacy wygrali 3:0.

Tym razem grających w lidze okręgowej piłkarzy Stali i występujących w III lidze widzewiaków los zetknął ze sobą w II rundzie Okręgowego Pucharu Polski. Wielu kibiców przyciągnęła nie tylko marka mającego w Głownie i okolicach rzeszę fanów Widzewa, ale także osoba jego trenera. Od tego sezonu drużynę prowadzi bowiem ponownie trenerska legenda, wspomniany na wstępie Franciszek Smuda. Nie brakowało kibiców, którzy skorzystali z okazji i zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie ze szkoleniowcem łodzian.

Na boisku długo nie było widać różnicy dwóch klas rozgrywkowych. W końcu, głownian “napoczął” jeszcze przed przerwą znany także z ekstraklasowych boisk Daniel Gołębiewski. W drugiej połowie Stal broniła się bardzo mądrze, dopóki jej piłkarze mieli siły. W ostatnich dziesięciu minutach meczu Widzew jeszcze trzykrotnie trafiał do bramki Jakuba Niedomagały. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Michał Miller, a jednego gola dołożył ponownie Daniel Gołębiewski.

Więcej o meczu w kolejnym wydaniu Wieści z Głowna i Strykowa 28 września.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.