Kaźmierczak Jan

Z Nowy Łowiczanin

Jan Kaźmierczak

Jan Kaźmierczak - (ur. 11 marca 1918 Ostrowiec – zm. 21 marca 2004) rolnik ziemi łowickiej, podporucznik, działacz ZWZ – AK, wykonawca wyroku na Wilhelmie Bucholtzu, Honorowy Obywatel Łowicza.

Spis treści

Pochodzenie

Był drugim spośród pięciorga dzieci Józefa i Katarzyny z domu Wnuk. Jego rodzice mieli niewielkie gospodarstwo, a on sam już w wieku 6 lat został wysłany na służbę pasać krowy.

Sześcioklasową Szkołę Powszechną ukończył w Gągolinie. Do wybuchu wojny zajmował się pracą w rodzinnym gospodarstwie.

II wojna światowa

Po wybuchu wojny został przydzielony jako woźnica do taborów wojskowych. Zajmował się przewożeniem broni i mundurów z jednostki wojskowej w Łowiczu do Warszawy. Został złapany przez Niemców i więziony w Żyrardowie. Po zakończeniu wojny jako cywil został wypuszczony do domu.

Jan Kaźmierczak - Nie wiedział, że Krzyż Walecznych dostał za akcję na Bucholtzu. (fot. z: Jędrzejczyk Dobiesław, Jan Kaźmierczak – prawdziwy bohater zamachu na Bucholtza, [w:] Łowiczanin. Kwartalnik historyczny, nr 03/2004, s. 3 – 4).

Działalność w AK

W czerwcu 1940 roku wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Zaprzysiężony został przez Jana Rześnego ps. „Start” i przydzielony do plutonu "Żołądź" pod dowództwem Stanisława Jaski z Chąśna, a od 1942 r. walczył w AK- owskiej sekcji Stefana Sekuły i przyjął pseudonim "Sęp". Jako ochotnik zgłosił się do specjalnej sekcji, która zajmowała się wykonywaniem wyroków sądów Polski Podziemnej na wyjątkowo okrutnych, w stosunku do Polaków hitlerowcach oraz na agentach gestapo.

W marcu i wrześniu 1943 r. „Sęp” brał udział w zabezpieczaniu przyjmowanych zrzutów lotniczych, głównie w okolicach Boczek i Chąśna. Grupa, do której należał zajmowała się zabezpieczaniem drogi od strony Łowicza w rejonie wsi Goleńsko, przy tamtejszym wiatraku. Wiosną tego samego roku uczestniczył w eskorcie zawartości pierwszego zrzutu z Chąśna do Łowicza. Brał również udział w eskorcie zawartości drugiego zrzutu, tym razem z Chąśna do Braków.

2 czerwca 1943 r. około godziny 6.50 Kaźmierczak wykonał wyrok na kierowniku Arbaitsamtu w Łowiczu, Wilhelmie Bucholtzu. Był to człowiek wyjątkowo brutalny i bezwzględny w organizowaniu łapanek Polaków na roboty przymusowe do Niemiec.

„Sęp” uczestniczył w pracy wywiadowczej, związanej z rozpoznaniem dokładnego trybu życia skazanego, aż wreszcie osobiście dokonał wykonania wyroku - rozstrzelał go na ulicy Legionów (dziś Armii Krajowej), niedaleko przejazdu kolejowego, w okolicach „Pszczółki”. Kaźmierczak podjechał do bryczki i oddał w jego stronę dwa strzały.

„Sęp” mocno naciskał na pedały, po kilkuset metrach łańcuch pękł, rzucił rower w jakiś rów i uciekał dalej między zbożami – relacjonował Wojciech Marjański.

Dzięki tej akcji natężenie łapanek na roboty znacznie zmalało.

Po wojnie

Wrócił na wieś by zająć się gospodarką. Ożenił się w 1957 r., miał dwie córki i syna. Nie obnosił się ze swoim dokonaniem z czasów okupacji. Dla ogółu sprawca tego wydarzenia też nie był znany. Milczenie Kaźmierczaka przerwało wydanie książki Teodora Niewiadomskiego Gdzie był mój front. Autor opisał w niej wydarzenie z 2 czerwca 1943 r., ale jako wykonawców wyroku podał Ludwika Kortasa, Edmunda Rosochackiego i Aleksandra Bujwida, siebie zaś jako jednego z ubezpieczających.

Kaźmierczak postanowił dociekać prawdy. Dokonał tego z pomocą ówczesnego posła na sejm powiązanego z ziemią łowicką Dyzmy Gałaja, i dzięki bezpośredniemu śledztwu przeprowadzonemu przez dziennikarzy tygodnika Polityka. W numerze 32 Polityki z 1972 r. ukazał się duży reportaż Pawła Kwiatkowskiego i Andrzeja Zawiszy, zatytułowany Kto strzelał, w którym autorzy przytoczyli zeznania ówczesnych świadków wydarzeń, potwierdzając, że wyrok na Bucholtzu wykonał Jan Kaźmierczak.

Represje

Mimo, że nie ujawniał się ze swoją wojenną przeszłością nie zdołał uniknąć zainteresowania ze strony ówczesnej władzy. W kartotekach UB widniał, jako żołnierz AK z placówki "Żołądź". Z powodu jego aktywności w AK on i jego rodzina doświadczyła wielu przykrości. Władze chciały przez jego gospodarstwo wytyczać nowe drogi, a córki miały problem z dostaniem się do dobrych szkół.

Zmarł 21 marca 2004 r. Pochowany został 23 marca na cmentarzu parafialnym w Kompinie. W ostatniej drodze towarzyszyły mu poczty sztandarowe OSP, Szarych Szeregów, Armii Krajowej oraz Urzędu Miejskiego w Łowiczu.

Odznaczenia

Otrzymał wiele odznaczeń i medali przyznanych mu przez władze rządu emigracyjnego w Wielkiej Brytanii.

28 sierpnia 2003 r. otrzymał Honorowe Obywatelstwo Łowicza.

Poprzez nadanie tytułu Honorowego Obywatela Łowicza chcemy uhonorować Państwo Podziemne działające również w powiecie łowickim – tak uzasadniał uchwałę o nadaniu tytułu przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Jan Kaliński.

Opracowania

  • Czubatka Wojciech, Jan Kaźmierczak, [w:] Nowy Łowiczanin, nr 20/2004, s. 15.
  • Czubatka Wojciech, Pogrzeb honorowego obywatela miasta, [w:] Nowy Łowiczanin, nr 13/2004, s. 4.
  • Gdy Polak w Polaku jest orzeł... rzecz o sławnych Łowiczanach, praca zbiorowa, wyd. przez UM w Łowiczu, Łowicz 2006, s. 45.
  • Jędrzejczyk Dobiesław, Jan Kaźmierczak – prawdziwy bohater zamachu na Bucholtza, [w:] Łowiczanin. Kwartalnik historyczny, nr 03/2004, s. 3 – 4.
  • Zwolińska Dorota, Honorowi Obywatele Łowicza, [w:] Niedziela. Tygodnik katolicki. Edycja łowicka, nr 42/2003.
Osobiste