64-letni Włoch Piero P. właściciel ubojni Pini Polonia w Kutnie, zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, podczas zmasowanej akcji 5 grudnia, któremu prokuratura zarzuca kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, już jest na wolności. Sąd Rejonowy Łódź – Śródmieście wyraził zgodę, by Włoch mógł opuścić areszt tymczasowy po wpłaceniu kaucji wysokości 10 mln złotych.

pini-polonia
Podczas akcji 5 grudnia funkcjonariusze przesłuchiwali kilkuset pracowników ubojni Pini Polonia. fot. CBŚP

Jak informuje Krzysztof Bukowiecki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi, poręczenie wpłynęło, a Włoch już jest na wolności. We wtorek 13 grudnia prokuratura wniosła jednak zażalenie do Sądu Okręgowego w Łodzi na decyzję Sądu Rejonowego o poręczeniu majątkowym wobec niego. Zarzuca mu się że, jest lidera zorganizowanej grupy przestępczej.

– Wystąpiliśmy do sądu o zastosowanie aresztu tymczasowego, by nie było mataczenia i wywierania nacisków na innych świadków – mówi Krzysztof Bukowiecki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi. – Nie zgadzamy się z decyzją sądu, stąd nasze zażalenie. Jeśli Sąd Okręgowy podzieli nasze zdanie, Piero P. znów trafi do aresztu.

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

Komentowanie nie jest możliwe.