Pięć osób z pijarskiego liceum wróciło 17 maja z tygodniowej wycieczki do Turcji. Nie była to jednak zwykła wycieczka, ale czas poświęcony zarówno na naukę języka angielskiego, jak i poznawanie kultury kraju gospodarza.

Pijarskie liceum bierze udział w X Międzynarodowym Projekcie „Acting in Progress” w ramach unijnego programu Comenius. W grupie, którą współtworzy, zaangażowanych jest 5 szkół z Niemiec, Hiszpanii, Włoch, Turcji i Polski. Uczniowie z tych szkół wyjeżdżają do swoich kolegów z innych państw, poznając przy tym ich kulturę, zwyczaje, kuchnię i tradycje, jak również szlifują swój język angielski.

 

Głównym koordynatorem projektu w pijarskim liceum jest Iwona Jóźwiak, nauczycielka języka angielskiego. Tym razem, z powodu jej nieobecności, uczniowie pojechali do Turcji pod opieką dwóch innych nauczycieli: Pauli Popińskiej i Tadeusza Rutkowskiego. – Wybierając uczniów do projektu kierowałam się nie tylko ich dobrą znajomością języka angielskiego, ale także oceniałam ich aktywność, komunikatywność i otwartość. Warto dodać, że za każdym razem w wyjeździe bierze udział inna grupa uczniów, tak by jak najwięcej osób mogło z tego programu skorzystać – mówi Iwona Jóźwiak.

 

Wśród uczniów, którzy wyjechali byli: Michał Bursa, Monika Olczak, Michalina Staniszewska, Oliwia Haczykowska i Karol Matuszak z kl. I i II LO. W czasie wyprawy głównym zadaniem licealistów było przygotować i zaprezentować scenkę teatralną, której głównym tematem była praca. Przedstawienia były nagrywane, później zaś omawiane z nauczycielami. – Odegraliśmy półgodziną scenkę, podczas której przeprowadziliśmy rozmowę kwalifikacyjną, trochę wyolbrzymioną i śmieszną – opowiadają uczniowie.

 

Moc wrażeń

Podczas wymiany szkolnej licealiści odwiedzili miasteczko Kastamonu, znajdujące się na północnym wybrzeżu Turcji. Każdy z uczniów w czasie tygodniowego pobytu w Turcji mieszkał u innej rodziny. Oliwia Haczykowska miała możliwość mieszkania z rodziną typowo europejską. – Znane nam jedzenie i zachowania. Kobiety nie musiały chodzić w chustach, była normalna łazienka, co było wielkim rarytasem – mówi z uśmiechem na ustach. Niektórzy uczniowie zamiast toalety mieli bowiem dziurę w podłodze, a prysznic można było brać w każdej części łazienki, gdyż nie było wyznaczonej strefy prysznicowej.

 

W zupełnie innej rodzinie przebywał Karol. – Rodzina, u której się zatrzymałem, to tylko syn z matką, ale na mój przyjazd i powitanie zjechała się chyba cała ich rodzina. Pojawiła się babcia, kuzynki, znajomi i wiele innych osób. Wszyscy byli bardzo życzliwi i przychylnie nastawieni – opowiada Karol. Zaraz po przyjeździe został on zaproszony na kolację. – Była ona bardzo obfita. Musiałem zjeść dwie zupy, ryż z białym mięsem i ciasteczka upieczone przez domowników – wspomina. Podobnie wyglądały śniadania, które Karol jadał z turecką rodziną.

 

Jedną z rzeczy, która szczególnie go zdziwiła, to fakt, że Turcy nie używają talerzy, wszystko biorą w ręce. Ponadto uczeń często wspomina kolację pożegnalną, którą jadł z domownikami na podłodze, przy bardzo małym stoliku, pod którym znajdowała się chusta. – Wszyscy przed posiłkiem musieli sobie założyć tę chustę na kolana i dopiero wówczas można było zacząć jeść – opowiada.

 

Polacy szczególnie chwaleni byli za dobrą znajomość języka angielskiego. – Turcy mówili, że Włosi i my mówimy najlepiej po angielsku – wspomina Karol. Podczas pobytu w Turcji uczniowie zwiedzili wiele miast i obiektów. Każdego dnia, zaraz po śniadaniu, spotykali się w tureckiej szkole i razem z grupą uczniów z Turcji, Włoch, Niemiec i Hiszpanii wyruszali na wycieczki. – Mieliśmy możliwość zobaczenia, jak wygląda prawdziwa turecka wioska, weszliśmy do meczetu, byliśmy także nad Morzem Czarnym – mówią uczniowie.

 

– Zżyliśmy się z naszymi kolegami z innych krajów. Nie czuliśmy między sobą żadnych barier, dzięki czemu było naprawdę sympatycznie i myślę, że zawiązały się znajomości na całe życie – podsumowuje Karol. Uczniom pozostały jeszcze dwa wyjazdy: do Niemiec i Włoch, na koniec zaś projektu grupy z innych krajów przyjadą do Polski.

(am)

Komentowanie nie jest możliwe.