O tym jak rodzą się prawdziwe pasje, dlaczego nie warto być „molekułą” i dlaczego największe sukcesy rodzą się w bólu – to niektóre z tematów jakie na spotkaniu z młodzieżą łowickich szkół ponadgimnazjalnych poruszył dzisiaj, 26 kwietnia, Krzysztof Wielicki.

 
Prelegent opowiadał o własnych doświadczeniach we wspinaczce, w tym także zdobywaniu Korony Himalajów i Karakorum (czyli wszystkich na Ziemi 14 szczytów położonych wyżej niż 8000 m n.p.m.), ale z każdego starał się wydobyć refleksję uniwersalną, która mogłaby być przykładem dla młodych ludzi, na przykład w sporcie, kulturze czy nauce. – Piszecie własną historię, każdy z was – mówił. – Historię indywidualną, rodziny, szkoły, miasta, stowarzyszenia, klubu itd.

Mówił też o narodzinach własnej pasji, podkreślając, że pasję trudno jest odziedziczyć i nie można jej sobie sztucznie wyrobić, po prostu przychodzi sama, by potem nadawać cel całemu życiu. Jego spotkało to kiedy był studentem i przypadkowo zobaczył wspinających się ludzi. opowiadał tez o tym, jak dwa tygodnie po rozpoczęciu przygody ze wspinaczką miał pierwszy wypadek – upadek z 8 metrów (tuż przed ślubem brata, na którym był świadkiem).

Szerzej o tym co zdaniem Krzysztofa Wielickiego daje człowiekowi pasja – w przyszły czwartek w Nowym Łowiczaninie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.