Aleksandrowscy policjanci mają nowego przyjaciela – niewielkiego psiaka, który wraz z początkiem lipca zamieszkał na tamtejszym komisariacie. Czworonożny pupil funkcjonariuszy pochodzi… spod Łowicza.

Policjanci z Komisariatu Policji w Aleksandrowie Łódzkim wyszli z inicjatywą adopcji psa ze schroniska „Psiakowo i Spółka” w Piotrowicach w gminie Bielawy. Wybrany przez nich piesek zamieszkał na komisariacie, gdzie do jego dyspozycji pozostanie posłanie w dyżurce oraz podwórko.

Nowy “posterunkowy”, czyli psiak ze swoimi opiekunami. fot. £ódzka policja. http://www.lodzka.policja.gov.pl

– Początkowo pies był speszony i onieśmielony, ale po kilku minutach poczuł się jak u siebie. Zawsze będzie miał też kogoś, kto się nim zaopiekuje – czytamy w komunikacie zamieszczonym przez policjantów.

Szczęśliwy zwierzak nie posiada jeszcze imienia, dlatego mundurowi ogłosili konkurs na imię związane z zawodem policjanta.
Swoje propozycje można wysyłać na adres mailowy: rzecznik@zgierz.ld.policja.gov.pl do 19 lipca 2019 r.

O historii tej niecodziennej adopcji przeczytacie w najbliższym numerze Nowego Łowiczanina. Już w najbliższy czwartek w kioskach!

8 komentarzy

  1. Pan doktor Wojciechowski doskonale zoperował moją 12-letnią psinę-kundelkę. Guz był większy niż jej brzuch. Niespełna rok po operacji jeszcze się oszczeniła. Po operacji też doskonała opieka. Do tej pory jesteśmy bardzo wdzięczni.

  2. świętujcie!!!

  3. akurat ta inicjatywa zawitała do Psiakowa w Piotrowicach-gdzie Rzym, gdzie KRYM?
    Do policji w Aleksandrowie nic nie mam, ale ta inicjatywa mnie dziwi.., ach co za “wspaniały” artykuł w NŁ..

  4. w Aleksandrowie nie ma bezdomnych. potrzebujących psów???

  5. I co KPP Łowicz, nie wstyd wam?

  6. Panie burmistrzu Łowicza, warto skopiować pomysł z adopcją na teren miasta , tylko najpierw szkolenie z zakresu znajomości ustawy o ochronie zwierząt, pojmowanie potrzeb czworonoga, będzie więcej zrozumienia dla potrzeb zwierząt a i zmiana osobowości naszych władz też przyniesie tylko same korzyści.

  7. Bardzo fajny pomysł. Każdy coś przyniesie, piesek się wyżywi bez problemu. I będzie wśród swoich;-)