W poprzednim numerze wydania żychlińskiego Nowego Łowiczanina pisaliśmy o zagłodzonych psach w Kolonii Oporów oraz interwencji 25 lipca na terenie jednej z posesji Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt Domin wraz z Powiatowym Inspektorem Weterynarii, w asyście policji. Przybyli oni na tę posesję po anonimowej informacji, że psy są pozostawione bez opieki i bez wody. Policja w Żychlinie wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

Przypomnijmy, inspektorzy zastali na miejscu 3 martwe psy oraz 38 żywych czworonogów, wygłodniałych i częściowo odwodnionych. Na miejscu był też wójt Robert Pawlikowski. – Nie mogliśmy od razu zabrać psów, gdyż decyzję o tymczasowym odebraniu czworonogów, do czasu sądowego rozstrzygnięcia, podejmuje wójt. Do dziś takiej decyzji nie otrzymaliśmy. Tymczasem docierają do mnie niepokojące informacje, że psów już nie ma – mówił nam jednak Artur Paradowski, pełnomocnik stowarzyszenia Domin. – Teraz policja szuka psów. Nie ustalono, gdzie przebywają zwierzęta.

Teorie na temat zniknięcia psów są różne: że zostały wywiezione, że zostały skradzione, a nawet że zostały zagazowane. Czy jednak istotnie wójt gminy zawinił, nie wydając decyzji o odebraniu zwierząt? Robert Pawlikowski w wypowiedzi dla NŁ tłumaczy, dlaczego decyzji jeszcze nie podjął – i ma mocne argumenty.

Więcej o tym w najnowszym numerze NŁ, wydanie dla Żychlina i okolicy.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.