W gminie Bielawy, w czasie trwających upałów, czterokrotnie zwiększyło się zużycie wody w gminnych wodociągów. To spowodowało problemy z zaopatrzeniem w nią w końcowych odcinkach wodociągów oraz na wyższych piętrach budynków wielorodzinnych.

W tej sytuacji wójt Sylwester Kubiński zmuszony był wydać zakaz podlewanie ogródków. Od kiedy on obowiązuje i w jakich godzinach? W których miejscowościach gminy Bielawy brak wody jest najbardziej dotkliwy? Jakie działania podejmuje gmina, aby nie było deficytu wody – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina i w wydaniu cyfrowym.

3 komentarze

  1. Zakręcić wodę przemądrzałemu wójtowi,niech do rzeki biega po zródlaną wodę z wiaderkiem. Nagle się dowiedzieli że wody brakuje!!!

  2. ćwierć wieku nieróbstwa nieudolnego rządzenia a teraz krzyk i wielka decyzja wójta-zakaz podlewania .trzeba było budować studnie a nie siedzieć pierdzieć w fotel i udawać zdziwionego!!

    • Pomyśl trochę zanim coś napiszesz, to jest 100 lat dziadostwa ruskich nie ma a nic się nie zmieniło dorabianie urzednikow, wykopać staw albo studnie glebinowa to jest kilkanaście tys zlotych za same papiery a sami płaczą że w kraju wody się nie magazynuje tak samo jest z elektrowniami wiatrowymi chcą mieć zieloną energię ale najlepiej żeby jej nie było bo na kopalniach jest lepszy interes gdyby były wielkie farmy kilkanaście spółek które się tym zajmują setki świń w zarządzie to i wiatraki by się oplacaly

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.