Zamknij
REKLAMA

Z bronią (sygnałową) na sali rozpraw

10:11, 29.12.2016 | Mirosława Wolska-Kobierecka
Skomentuj
REKLAMA

Wczoraj, 28 grudnia około godz. 12.30 na sali rozpraw Sądu Rejonowego w Łowiczu doszło do zakasującej sytuacji. 65-letni mężczyzna pokrzywdzony w sprawie o zniszczenie mienia, naruszanie miru domowego i nietykalności cielesnej, wyjął trzy sztuki broni. Został obezwładniony przez policję, którą wezwano do sądu. Tego samego dnia trafił na 10 dni do aresztu.

Policja bada, jak mogło dojść do tego, że oskarżony wszedł do budynku sądu z bronią, skoro są tam "bramki" do wykrywania metali i urządzenie rentgenowskie do prześwietlania wnoszonych toreb lub teczek. Badane są też motywy jego działania.

Jak podaje portal tvn.24.pl, przedmioty, które miał przy sobie 65-latek przypomniały prawdziwą broń palną, to prawdopodobnie była to broń sygnałowa, która nie zagrażała osobom postronnym. Na jej posiadanie nie potrzebne są zezwolenia.

Sąd Rejonowy w Łowiczu pracuje normalnie, choć na pewno jego ochrona jest teraz bardziej czujna.

Aktualizacja
Jak nas poinformowała podkom. Urszula Szymczak, rzecznik KPP w Łowiczu, wstępne oględziny broni zabezpieczonej u 65-letniego mieszkańca Łowicza wskazały, że jest to broń krótka sygnałowa oraz atrapa pistoletu.

Zastosowany wobec mężczyzny areszt jest formą kary porządkowej, wyznaczonej przez sąd.

- Sprawa prowadzona jest pod nadzorem prokuratury. Policjanci przesłuchują świadków, ustalają okoliczności zdarzenia. W chwili obecnej nie wiemy, po co poszkodowany przyniósł broń do sądu i dlaczego to zrobił - mówi rzecznik, dodając, że trudno byłoby tak wcześnie ocenić, jaką może za to ponieść odpowiedzialność karną.

(Mirosława Wolska-Kobierecka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

Anonimowy_nie_do_konAnonimowy_nie_do_kon

0 0

Heh. Ochrona pracuje czujniej. Raczej nie skoro okolo poltorej godziny pozniej wchodzac do budynku sadu pan ochroniaz nawet do mnie nie podszedl zeby spytac o cel "wizyty". Bramka piszczala a ze strony ochrony zero jakiejkokwiek reakcji. :D 23:27, 29.12.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA