Opowieść dla dzieci "O krasnoludkach i sierotce Marysi" autorstwa Marii Konopnickiej jest jedną z jej najbardziej znanych książek.
Historia egzemplarza
W 2018 roku Biblioteka Narodowa w Warszawie podzieliła się na swoich profilach społecznościowych informacją o odnalezieniu egzemplarza pierwszego wydania tej kultowej historii. Było to olbrzymie zaskoczenie, ponieważ przez lata badacze uznawali, że wszystkie kopie przepadły. Za jego wydruk odpowiedzialny był Michał Arct i jak na to, że zdobyty przez pracowników Biblioteki Narodowej egzemplarz został wydrukowany w 1865 roku, egzemplarz zachował się niezwykle dobrze.
Odnaleziono go bibliotece Akademii Nauk w Petersburgu dzięki współpracy profesora Janusza Dudina i dr Olgi Gusiewy. Książka miała tam trafić podczas zaborów, gdy na przełomie XIX i XX wieku obowiązkowe było dostarczanie do jej zasobów kopii wszystkich wydanych kopii
Na oficjalnej stronie internetowej instytucji pojawiło się opracowanie przeprowadzonych nad książką badań. Jedną z zagadek wydania była tożsamość autora kultowych ilustracji. Z ust Joanny Piekarskiej, Kierowniczki Pracowni Uzupełniania Zbiorów, padły następujące słowa: Konia z rzędem temu, kto go wytropi.
Łowiczanin odkrywa tajemnicę
Konia Biblioteka mu nie przyznała, ale osobą, która rozwikła tę tajemnicę był pochodzący z Łowicza badacz pamiątek historycznych, Michał Kazimierz Gajzler. Udało mu się określić źródło pochodzenia ilustracji, a swoje badania opublikował na swoim blogu (https://mkgajzler.blogspot.com).
Z zawodu jest programistą-analitykiem, ale każdą wolną chwilę Gajzler spędza na odkrywaniu tajemnic przeszłości. Jak pisze o sobie, bardzo istotne w jego pracy jest działanie na rzecz swobodnego dostępu do dóbr kultury. Mogą go Państwo kojarzyć z naszego artykułu o znajdujących się w Archiwum Państwowym w Łodzi dokumentów z Muzeum w Łowiczu.
[ZT]299612[/ZT]
Przebieg badań
Dzięki udostępnionym na portalu internetowym Google Books skanom niemieckojęzycznego czasopisma dla dzieci "Kinder-Gartenlaube", Gajzler odkrył, że ilustracje z "Historyi o krasnoludkach i o sierotce Marysi" pochodzą właśnie z tego czasopisma. W tamtym czasach nie obowiązywały prawa autorskie, więc możliwe było przekopiowanie czyjejś pracy do własnego dzieła. Jak zauważa w swoim artykule Gajzler, Arct i Konopnicka używali albo dokładnych kopii ilustracji, albo delikatnie zmienionych wersji (np. dorysowanie krasnoludkowi brody bądź usunięcie tytułu magazynu z okładki).
W swoim artykule Gajzler zestawił wszystkie dwanaście ilustracji użytych przez Arcta i Konopnicką z ich oryginałami. Niektóre z nich pojawiły się w polskiej powieści prawie dwadzieścia lat po swojej premierze w dziecięcym czasopiśmie. Ich stworzenie odpowiedzialna była głównie założona w Norymberdze przez Karola Ferdynanda Mayera pracownia "Carl Mayer`s Kunstanstalt Nürnberg". Niestety nie można stwierdzić ile dokładnie osób nad nimi pracowało.
Ciekawy zbieg okoliczności
Jak wspominaliśmy, odkrycie Gajzlera poniosło się szerokim echem po kraju i przyczyniło się do ujawnienia kolejnej tajemnicy. Kilkanaście dni temu Zespół ds. Badań nad Literaturą i Kulturą Dziecięcą z Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu opublikował na swoim Facebooku radosną nowinę. Grupa badawcza złożona z trzech naukowczyń - prof. Katarzyny Krzak-Weiss, dr Anny Czernow i dr Oli Wieczorkiewicz od 2022 pracowała nad odkryciem tajemnicy ilustracji, a ich artykuł pt. "Szczęśliwe zakończenie poszukiwań krasnoludków z baśni Marii Konopnickiej" już w maju br. został wysłany do redakcji "Pamiętnika Literackiego".
Doszło więc do ciekawego zbiegu okoliczności, w którym dwie niezależne jednostki dokonały tego samego odkrycia. Wszystkich zainteresowanym gratulujemy sukcesu i życzymy powodzenia w dalszych odkryciach.
Michał15:09, 17.07.2024
Gajzler to dobry świr jest..
hmm21:12, 17.07.2024
O źródłach ilustracji napisał już dawno temu Cieślikowski - prosze wybaczyć, ale to nie jest odkrycie.
Halina 03:57, 18.07.2024
A gdzie te ilustracje? Pytam się was.
Michał Kazimierz Gaj12:01, 21.07.2024
Można je zobaczyć na blogu. Zapraszam. Oto link:
https://mkgajzler.blogspot.com/2024/06/sierotka-marysia-i-kinder-gartenlaube.html
Nes07:02, 19.07.2024
"Koniec i bomba, kto czytał ten trąba!"
Ostrożny22:26, 19.07.2024
Uwierzę, jak sam sprawdzę. Za dużo obecnie manipulacji.
Rozsądny22:47, 19.07.2024
Po pierwsze wymaga to weryfikacji. Po drugie jest w tym manipulacja, gdyż nie było wtedy obecnych technik kopiowania , więc autor ilustracji musiał je stworzyć od nowa. Jeżeli zainspirował się faktycznie inną książką to nie Konopnicka, a on. Więc tytuł błędny. Tajemnica nie Konopnickiej i Arzta, a autora ilustracji!
1 0
To jest cytat z tekstu Jerzego Cieślikowskiego:
"Niestety, nie udało mi się dotrzeć do oryginałów ilustracji w ich funkcji obrazków powiązanych z tekstem niemieckim, stąd trudno powiedzieć, w jakim stosunku podobieństwa pozostaje tekst Konopnickiej do tekstów pierwotnych - niemieckich."
Źródło: J. Cieślikowski, Marii Konopnickiej książki z obrazkami, "Acta Universitatis Wratislaviensis" z 1962 r., nr 1, "Prace Literackie", z. 3, s. 127.
Jeśli Jerzy Cieślikowski podał gdzieś tytuł czasopisma "Kinder-Gartenlaube" to proszę o informację gdzie i kiedy to zrobił. Chętnie się dowiem.