Z pewnością nie takiej sławy potrzeba było miastu Łowicz, gdy w miniony wtorek 28 maja, po wizycie czołowych polityków PiS Jarosława Kaczyńskiego i Joanny Lichockiej mówiono o nim we wszystkich stacjach telewizyjnych. Kamery zarejestrowały szarpaninę, do której doszło na konferencji pomiędzy grupą mężczyzn z publiczności i stojącym między nimi Mirosławem Iwańskim, znanym z zakłócania wydarzeń organizowanych przez PiS w Łowiczu.
Strefa Premium - płatny dostęp do treści
Ten tekst przeczytasz w całości w najnowszym papierowym wydaniu naszego tygodnika – lub tutaj, wykupując dostęp. Wykup dostępu umożliwia Tobie zapoznanie się także z innymi tekstami sekcji Premium naszego portalu. Wybierz dogodną dla siebie formę!
2 1
na tego łobuza Iwanskiego jest tylko jednaa metoda taka jaka astosował milicja wobec takiej osobistosci Łowicza jak Winetka ktora na czas uroczystosci miejskich a juz wtedy gdy była planowana transmisja TVna zywo wtedy to wywozono Wiesie daleko od Lowicza Iwanskiego moznaby zawiezcnp do Uniejowa i wykupic mu bilet wejsciowy na basenytermalne zeby sie nie nudził zanim wróciłby do Łowicza wizyta gosci przebiegłaby spokojie bez szarpania i pryskania gazem trzeba jakos przeciwdziałacbo nie wiadomo kiedy madry inaczej zartuje totyle a co nie mam racji