Zawsze był niezależny, czego wielu nigdy mu nie darowało. Mówi co myśli, bez względu na to, ilu słucha. Dziś pracuje w swojej galerii nad nową wystawą, którą otworzy w niedzielę wieczorem. Bez pomocy z zewnątrz, w budynku, który wymaga remontu. Ale wierny zobowiązaniom, które wcześniej podjął.
Na swoim profilu na FB Andrzej Biernacki, bo o niego chodzi, pisze, że w Galerii Browarna słychać już szelest wałka, drapanie pędzla i plusk farby - trwają prace nad przygotowaniem wystawy kilku rzeźb Jana Kucza.
Nazwisko to znane jest w świecie sztuki. Jan Kucz był profesorem ASP w Warszawie, jedną ze sztandarowych postaci tej uczelni, w przestrzeni publicznej kilku miast w Polsce zaznaczył swą obecność pomnikami wybitnych postaci, które wyszły z jego pracowni.
Biernacki, będąc dyrektorem Muzeum Sztuki w Łodzi w latach 2022-2024, zaplanował wśród wielu innych wystaw tam organizowanych, także wystawę rzeźb Jana Kucza. Wystawę otwarto 27 czerwca ubiegłego roku, ale gdy nowe władze samorządowe województwa odwołały go ze stanowiska (toczy się w tej sprawie spór sądowy), zamknęły też, z dniem 31 sierpnia ubiegłego roku, decyzją minister kultury, tę wystawę, choć miała ona trwać do 10 października i na to były podpisane umowy.
Andrzej Biernacki zadecydował więc, że wystawę "dokończy", ale już w jego własnej galerii - Galerii Browarna w Łowiczu. Otwarcie jest planowane równo rok po ministerialnym cięciu - 31 sierpnia, o godzinie 18.00. Zakończenie planowane jest na 10 października - w dniu, w którym miała się kończyć wystawa w Muzeum Sztuki.
Biernacki, którego zastaliśmy dziś przy pracy przy organizacji wystawy, wie, że tego dnia będzie w Łowiczu Księżackie Jadło i że może to odciągnąć potencjalnych zwiedzających, przynajmniej tego dnia, jednak uważa, że doprowadzenie wystawy do końca, wbrew stanowisku politycznych decydentów w kulturze, jest jego moralnym obowiązkiem. Zresztą wcześniej zorganizował już trzy inne wystawy "zdjęte" z programu Muzeum Sztuki przez tych, którzy go odwołali. W Łowiczu mogliśmy oglądać prace Jacka Sempolińskiego, Ireneusza Bęca, Krzysztofa Wachowiaka i Mateusza Pawełczyka.
O twórczości Jana Kucza Biernacki ma zamiar na otwarciu wystawy opowiadać samemu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz