Zamknij
REKLAMA

Arkadyjska: a jednak jeszcze nie teraz VIDEO

12:39, 15.09.2020 | T.B
Skomentuj Wiadukt kolejowy w ul. Arkadycjskiej.
REKLAMA

Naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów w ratuszu Grzegorz Pełka rozwiewa nadzieje na uruchomienie w tym tygodniu przejazdu pod wiaduktem w ul. Arkadyjskiej. - Musimy wcześniej zadbać o bezpieczeństwo - mówi i wyjaśnia też dlaczego wzdłuż koryta Zwierzyńca nie będzie murów oporowych, które zatrzymają jego wezbrane wody - jeśli kiedyś do tego dojdzie.

Naczelnik Pełka powiedział nam, że na otwarcie przejazdu pod wiaduktem przyjdzie nam poczekać dłużej niż do czwartku 17 września - co zapowiedzieliśmy w ostatnim numerze Nowego Łowiczanina, powtarzając jego deklarację.

- Nie puścimy tu ruchu dopóki nie będzie on w pełni bezpieczny - powiedział nam naczelnik. Dziś powinien ruszyć montaż zdemontowanych w czasie budowy wiaduktu barier energochłonnych wzdłuż koryta rzeki, ale naczelnik zastrzega, że to nie wszystko, muszą być jeszcze zamontowane bramownice, ostrzegające kierowców samochodów wyższych niż wysokość tunelu, przed wjazdem do niego.

- Nie chcemy, aby zaraz po otwarciu pod nową konstrukcję wiaduktu wbił się samochód dostawczy - mówi - chcemy też pogłębić rzekę i wybrać z niej muł z roślinnością, która ogranicza spływ. Nie chcemy wykonywać tych prac po otwarciu ruchu, bo będziemy musieli go ponownie zamknąć ze względu na sprzęt pracujący na ul. Arkadyjskiej.

Naczelnik Pełka tłumaczy też dlaczego nie będzie murów oporowych, które powstrzymałyby wody Zwierzyńca przed zalaniem wnętrza obu tuneli.

- Jeśli wybudujemy mur, to zatrzymamy w nim wody spływające do tuneli od strony ul. Klickiego i Arkadyskiej, mur może ograniczyć dostęp wody z rzeki, ale  wywoła też poważny problem, gdy przy naprawdę wysokim jej stanie, zacznie się ona przelewać do wnętrza tunelów, bez możliwości odpływu. Oprócz tego wiadukt nad ulicą Arkadyjską cały czas ma status mostu kolejowego na rzeką, tak został zaprojektowany, i ruch pod nim ciągle jest formalnie przejazdem pod mostem - mówi naczelnik.

Kiedy więc nastąpi otwarcie? Naczelnik na to pytanie nie odpowiada konkretnie, ale z tego co od niego usłyszeliśmy wydaje się, że do końca miesiąca powinno to nastąpić. Na pewno jednak nie pojutrze - na co tak wielu z nas miało nadzieję.

 

(T.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

Gość Gość

2 0

Jak jesteście w tym regionie to zainteresujcie się tym co dzieje się pomiędzy blokami na Bolimowskiej koło budowanego DINO. Po raz kolejny rozebrano w tym samym miejscu drogę dojazdową do bloku. Z nikim tego nikt nie uzgadnia, robi co chce. A my mieszkańcy możemy sobie tylko pogwizdac. Pozdrawiam i dziękuję. 13:09, 15.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BogusławBogusław

2 1

Na cóż ! Wydawałoby się, że w XXI wieku takie problemy to są do rozwiązania. Pod warunkiem, że chce się to zrobić. Pan Naczelnik w Holandii raczej by się nie przyjął ... 14:10, 15.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

aa

1 0

w ogóle ruch tam powinien zostać zablokowany na stałe. Po co wieśniaki z zatorza maja narzekać że za wąsko, że woda zalewa 15:19, 15.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

tolus9tolus9

1 0

Chciałbym przypomnieć władzom że budowa mostu trwała ponad 2 lata i nikt z tych mądrych nie pomyślał że rzeczkę trzeba oczyścić gratuluję operatywności.Gdyby to było w mojej firmie ci ludzie już by nie pracowali Taki bajzel to chyba tylko w łowiczu ludzie za co wam płacą wiadukt to jedna flagowa inwestycja gdzie od ponad roku nic się nie robi i *%#)!& że wirus to ściema kolega woził ludzi i już w ubiegłym roku wiadomo było o rtocznym opużnieniu. 16:21, 15.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gostekgostek

0 0

Skoro po rozpoczęciu remontu okazało się ,że praktycznie trzeba tę budowlę postawić od zera , to można było zrobić to jak trzeba ,odpowiedniej szerokości . Po zamknięciu przejazdu na 3-go Maja będzie tam jeden wielki korek i kolizja za kolizją. PKP państwo w państwie robi co chce , a władze miasta kompletnie bezradne. 10:39, 16.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

echech

0 0

No sorry, mamy XXI wiek i nadal to jest zbyt trudne do ogarnięcia? Duże powodzie rzadko się zdarzają w obecnych czasach i można było mury zaporowe postawić, a w razie potrzeby (raz na kilka lat) podesłać strażaków z pompami. A ta fuszerka tutaj będzie zalewana po każdych większych deszczach. Przecież ostatnio mało padało, a jak tam z tydzień temu przejeżdżałem rowerem, to poziom wody już był niewiele niższy od poziomu asfaltu. 10:51, 16.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA