Dziś, w piątek, 4 kwietnia, punktualnie o godz. 18.00 Mszą świętą w kościele św. Barbary rozpoczęła się Ekstremalna Droga Krzyżowa w Głownie. To już ósma edycja tego wyjątkowego wydarzenia, które od lat przyciąga wiernych z parafii i okolicznych miejscowości.
[FOTORELACJA]11366[/FOTORELACJA]
Po zakończeniu liturgii uczestnicy wyruszyli na trasę – do wyboru były trzy szlaki o długości około 41, 45 i 52 kilometrów. Najkrótsza z nich, tzw. trasa zielona, jak co roku cieszy się największym zainteresowaniem.
– Mam takie założenie, że idę dla Jezusa – mówi Monika Szczęsniak, jedna z mieszkanek Głowna, która bierze udział w EDK już kolejny raz.
Towarzyszy jej Agnieszka Trauth, która również przyznaje, że uczestniczy w wydarzeniu regularnie. – Myślę, że każdy ma jakieś swoje przesłania, jakieś intencje. Zielona trasa to nasz wybór. Najkrótsza, ale i tak kończymy ją nad ranem, około 4–5. To droga przez ciemny las, więc czasami nie jest łatwo, ale warto – podkreśla.
Wierni w ciszy i skupieniu pokonują wyznaczoną drogę, zatrzymując się przy stacjach drogi krzyżowej, by odczytywać rozważania i zanurzyć się w modlitwie. Choć oficjalnie zapisanych było zaledwie kilkanaście osób, jak co roku na miejscu pojawiło się znacznie więcej chętnych – wielu z nich nie zapisuje się wcześniej, lecz przychodzi bezpośrednio przed rozpoczęciem.
– Zielona jest najpopularniejsza, ale są też osoby, które wybierają najdłuższe trasę, tę kończącą się w Łowiczu. I dają radę do końca – mówią zgodnie uczestniczki.
Ks. Zbigniew Kielan, wikariusz parafii św. Barbary i pomysłodawca EDK w Głownie, podkreśla, że choć trasy są wymagające, to warto podjąć ten trud – dla duchowego przeżycia, dla osobistej refleksji, dla Boga.
Dla tych, którzy nie dotrą na metę, ale chcą zakończyć swój duchowy wysiłek modlitwą, kaplica adaptacyjna pozostanie otwarta przez całą noc.
0 0
Wierni Rzymowi a nie Jezusowi krk nie ma nic wspólnego z Panem Jezusem I Ewangelią
0 0
wszedł do sekty i wyliź ni może 🤣🤣🤣