Zamknij
REKLAMA

"Darmowe badania" pretekstem do oszustwa - ostrzeżenia i porady Powiatowego Rzecznika Konsumentów

16:30, 12.05.2022 | dd
Skomentuj Fot. Dawid Domański
REKLAMA

W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Łowiczu trwa cykl spotkań z Agnieszką Kopczyńską - Powiatowym Rzecznikiem Konsumentów. Temat dzisiejszego, drugiego już spotkania brzmiał "Umowy poza lokalem przedsiębiorstwa". Rzecznik wyjaśniała co kryje się za tym enigmatycznym terminem i jakie skrywa niebezpieczeństwa.

Pierwsza część spotkania była częścią teoretyczną, podczas której Agnieszka Kopczyńska wyjaśniała zebranym kluczowe dla omawianego zagadnienia terminy. Najważniejszym z nich jest zdecydowanie "kredyt wiązany", czyli tytułowa umowa poza lokalem przedsiębiorstwa. Przykładem sytuacji, w której zawierane są tego typu kredyty są różnego rodzaju prezentacje i pokazy, podczas których handlowcy zachęcają potencjalnych klientów do nabycia towarów lub usług po zawyżonych cenach.

- Cena towaru na takim pokazie to nie tylko jego cena nominalna, ale są w nią wliczone wszystkie koszty organizacyjne - dojazdu, samego pokazu i ryzyka, że nikt nie da się nabrać. Towar taki sam lub podobny można kupić w znacznie niższej cenie - informuje rzecznik.

Drugą część, która skupiała się na problematyce takich pokazów, Agnieszka Kopczyńska zaczęła od odpowiedzi na pytanie dlaczego nie warto chodzi na takie pokazy - Handlowcy wybierają sobie zawsze grupy docelowe, a w przypadku prezentacji różnych towarów i usług grupą docelową są seniorzy. Osoby starsze są w znacznie mniejszym stopniu odporne na techniki marketingowe, a handlowcy są w stanie przekonać każdego do swoich zamierzeń. Możemy pójść 10 razy i dać się skusić, ale za 11 możemy dać się upolować. Prelegentka podkreśliła wyraźnie, że ten problem nie dotyczy tylko osób starszych, ponieważ nie ma osób, które są w pełni odporne na techniki manipulacyjne.

Handlowcy na swoich pokazach bardzo często proponują potencjalnym klientom wzięcie kredytu na zakup swoich towarów i usług. Słowa rzecznika potwierdza jedna ze słuchaczek - Jeden raz na takim byłam na takim pokazie. Do zakupu jest niewiele chętnych, ale po kredyt pchają się wszyscy.

Manipulacja rozpoczyna się już podczas rozmowy telefonicznej z klientem. Bardzo często handlowcy zapraszają na swoje pokazy pod fałszywym pretekstem darmowych badań lekarskich, informując przy tym, że odbędą się one w sali restauracyjnej lub konferencyjnej. Nierzadkim przypadkiem jest prośba o zaproszenie kilku swoich znajomych. Powinniśmy zadać sobie wtedy następujące pytania:

1. Czy jakiekolwiek prywatne przedsiębiorstwo organizuje takie badania za darmo?

2. Czy badania lekarskie są przeprowadzane na salach konferencyjnych czy w restauracjach?

3. Czy na badanie lekarskie, które ma dotyczyć tylko nas mamy przychodzić ze znajomymi?

Warto wtedy blokować takie numery. Zawsze może się zdarzyć, że sprzedawca zadzwoni do nas z innego numeru. Wtedy warto robić to do skutku. Jeśli ktoś jest osoba starszą i nie potrafi tego zrobić może poprosić o pomoc kogoś młodszego, np. swojego wnuka.

Podczas takich prezentacji wszystko dzieje się bardzo szybko i potencjalna "ofiara" nie ma czasu na logiczne myślenie nad sytuacją. Często umowy podpisywane są pod wpływem emocji i nie mamy czasu na ich czytanie. W takim razie co należy zrobić, gdy już podpisaliśmy taka umowę kredytową?

1. Najgorsze co możemy zrobić to zapomnieć o umowie i rzucić ją w kąt.

2. Należy jak najszybciej przeczytać umowę i zwrócić szczególną uwagę na dane sprzedającego. Należy koniecznie sprawdzić czy adres korespondencyjny firmy różni się od adresu siedziby. Patrzymy również na nasze dane osobowe czy kwotę na jaką opiewa kredyt i warunki spłaty.

3. Musimy dopilnować czy otrzymaliśmy wszystkie dokumenty na których złożyliśmy podpis. Sprzedawcy na pokazach często nie wydają nam wszystkich dokumentów w celu uniemożliwienia nam zwrotu towaru.

4. Koniecznie czytajmy tak zwane "drobne druczki". Sprzedający w nich właśnie bardzo często zawierają kluczowe informacje. należy wiedzieć, że informowanie nas o szczegółach transakcji prawie nigdy nie ma charakteru ustnego - wszystko jest zawarte w umowach.

Zgodnie z przepisami klient ma 14 dni na zwrot towaru licząc je od momentu wydania towaru. Należy produkt odesłać na adres korespondencyjny firmy razem z załączoną umową o odstąpieniu od zakupu. Równolegle powinniśmy od sprzedających otrzymać zwrot pieniędzy. Agnieszka Kopczyńska odradza dzwonienie do firmy, która sprzedała nam towar i namówiła do wzięcia kredytu. Możemy wtedy paść ofiarą dalszych manipulacji, a nawet gróźb o charakterze karalnym.

Powiatowy Rzecznik Konsumentów radzi także, by w razie wątpliwości kontaktować się z Bezpłatną Infolinią Konsumentów lub szukać informacji na stronie internetowej Urzędu Ochrony Praw Klienta i Konsumenta.  

(dd)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%